środa, 13 grudnia 2017

Żal do szuflady wkładać



   Mam takie trzy kadry, których do szuflady odkładać nie chcę. Czasami to ratunek, gdy pomysłu na wpis nie ma, a zdjęcie, samotna sierotka, do niczego nie pasuje. Ale czasami jest jak w tym przypadku: trzy fotki, z różnych bajek, różnych czasów i miejsc, oderwane od siebie, ale wszystkie przywodzą na myśl miłe skojarzenia. Krótkiego urlopu, uroczego grzybobrania i ostatniej bieszczadzkiej wyprawy. 
   Zwykle sam po wertepach ganiam i uroki natury podziwiam, jednak w przypadku tych fotografii towarzystwo było i to z rodzaju takich najbliższych sercu. Pewnie z tego powodu, zamiast zdjęcia do szuflady zamieść, żeby czekały na inną okazję, wrzucam teraz, choć już grudzień. 




4 komentarze:

M.S. pisze...

Piękne zdjęcia masz na swoim blogu! Potrafisz dogadać się ze światłem :) Brak mi teraz zimą takich bajecznych pajęczyn jak na Twoim zdjęciu. Pozdrawiam i dodaję do obserwowanych, będę zaglądać :)- M.S. z bloga mgliste-szlaki.blogspot.com

Piotr Konopka pisze...

Dzięki za miły wpis. Odwiedziłem Mgliste Szlaki. Poczytałem dużo. Dodałbym do obserwowanych, ale albo ja już stary i głupi, albo przeglądarka figle płata, albo faktycznie brakuje stosownego przycisku.

M.S. pisze...

Faktycznie, gdzieś zniknął w międzyczasie, ale już jest znów.Zapraszam w wolnej chwili, choć teraz trochę cicho tam- ale od lutego powinnam wrócić do życia. Pozdrawiam ciepło 😊

Piotr Konopka pisze...

Dziękuję, skorzystałem. Trzymam kciuki. Najlepiej zero popraw, a egzaminy jak z płatka :)