Rozmamłany



Zdarza mi się fotografować zaraz po pracy, jeśli tylko światło pozwala. Wpadam do domu, szybko się przebieram, zarzucam plecak i jadę gdzieś blisko, bo światła szkoda. To głód fotografowania sprawia, że otoczenie ma mniejsze znaczenie (bo zwykle szukam odludnych miejsc) a priorytetem staje się zrobienie zdjęcia. Nieopodal domu jest górka ze stokiem na południowy zachód, czyli światło jest tam niemal do samego końca (w zależności od pory roku). Dzień już się kończył a słońce wisiało tuż nad lasem i powoli chowało się za drzewa, gdy wypatrzyłem pajączka, który zwisał z gałązki. Robiłem tą fotografię krótkim obiektywem (100mm) więc byłem raptem kilkadziesiąt centymetrów i chyba go obecność takiej góry mięsa spłoszyła bo zjechał "na linie" w dół, ale chwilkę potem podciągnął się z powrotem. Był oszałamiająco szybki. Zrobiłem serię zdjęć ale z żadnym nie trafiłem z ostrością. Mimo to, bardzo mi się ten kadr spodobał ze względu na światło i słoneczne tło. Postanowiłem więc, pokazać takiego rozmamłanego pajączka i jak się okazało, wielu osobom się spodobał. Fotografia ta była pokazana wśród innych prac na wystawie organizowanej przez Towarzystwo Fotografii Przyrodniczej (http://tfp.net.pl).

Komentarze

Popularne posty