piątek, 29 czerwca 2012

Rwa chabrowa

Bzzzz


 Dopadła mnie dzisiaj rwa chabrowa. Pierwotnie wprawdzie miała to być rwa makowa, ale skończyło się na chabrowej. Choroba rozwijała się powoli. Tydzień temu z okładem zaczął boleć mnie bark. Przywykłem do różnych bóli barkowych, choć zwykle darło w łopatce, a tym razem ból promieniował od szyi, ale w stopniu umiarkowanie znośnym. Kilka dni temu coś się stało (nie wiem co, nie miałem z tym nic wspólnego), bo nagle ból stał się nieznośny, a potem się jeszcze spotęgował. Force majeure. Wizyta u dobrego masażysty pomoże, pomyślałem i tak też zrobiłem. Nie pomogła. 
    Z racji obowiązków nie mogłem zalec martwym bykiem w łóżku, zresztą, leżenie w łóżku bolało (nigdy bym w to nie uwierzył, że leżenie może boleć, a jednak). We wtorek nie byłem już w stanie iść do pracy, więc pojechałem do masażysty ponownie. Dał mi straszny wycisk. Do czwartku siedziałem w domu (bo leżenie dalej bolało). Wydawało mi się, że stan się poprawił, więc w piątek pojechałem do firmy. Wcale nie było lepiej, bo jak się okazało, siedzenie nadal nie boli, ale chodzenie jak najbardziej. Pracę mam siedzącą, więc jakoś wytrzymałem, ale myśl o złocących się łanach zbóż, z makami pyszniącymi się w tym złocie doprowadził do rwy makowej. Wyrwała mnie z domu w piątkowy wieczór. W terenie okazało się, że "maków niet". "Wzieli i znikli", jak mawiają w okolicy, gdzie robiłem zdjęcia. Były za to chabry i tak rwa barkowa, przez swój uporczywy ból i nakaz bezczynności, wywołała rwę makową, która to wyrwała mnie z domu i z chorobowej apatii, ale z braku maku, okazała się być rwą chabrową. 
Korona

Los tres mosqueteros

Połowicznie




2 komentarze:

zielarka pisze...

Mam nadzieję, że wypad pomógł ;) Maki chyba już się kończą.

Piotr Konopka pisze...

Nie pomógł, ale też nie zaszkodził, choć wracając byłem pewien, że albo będę zdrów, albo szpital. Ponieważ nic się nie zmieniło, jadę dzisiaj na leniwą łąkę. Wątpię, żeby coś wyszło, bo zwierzęta mądrzejsze od ludzi, ale będę polował na motyle w locie. Dziękuję za komentarz i serdecznie pozdrawiam.