piątek, 17 maja 2013

Czego oczy nie widzą

   Nocne niebo potrafi wzbudzić zachwyt. Im dalej jesteśmy od świateł cywilizacji, im bardziej przejrzyste powietrze, tym piękniejsze będą niebieskie obrazy. Jednak wzrok nasz jest ułomny. Przy niskim natężeniu światła, nie rejestruje koloru. Niebo jest dla nas niemal bezbarwne. Dostrzegamy kolorowe migotanie tylko najjaśniejszych gwiazd. Aparat fotograficzny może więcej. Pamiętam jak dwa lata temu wybrałem się fotografować nocne pejzaże. Ku mojemu zdziwieniu, w nocy można wyprodukować zdjęcie, które wygląda jakby zrobione w dzień. Trawa zielona, niebo niebieskie (choć upstrzone jakimiś kreskami). Aparat widzi kolory, bo kumuluje światło w trakcie długiego naświetlania kadru. Czy dostrzeże kolory na nocnym niebie? A jakże. Wystarczy dać mu dość czasu, by miał szansę zarejestrować dolatujące do nas i mocno przefiltrowane przez atmosferę fotony. Pierwsza fotografia przedstawia najpiękniejszy (jak dotąd) fragment nieba, jaki fotografowałem. Mgławice M8 i M20, położone nisko nad południowym horyzontem.

    Król nocy letniej. Gwiazdozbiór Łabędź w pełnej krasie. Leży na tle Drogi Mlecznej, gdzie zagęszczenie gwiazd jest największe. W tym kadrze program zliczył ich aż 55 tysięcy. Nam jawią się jako srebrzysty obłok, a aparat rejestruje także czerwone chmury międzygwiezdnego wodoru, wyraźniej pokazane na poniższym zdjęciu.

    Wracamy nad południowy horyzont. Fragment gwiazdozbioru Skorpion. Cała konstelacja w Polsce nigdy nie jest widoczna, i wypadałoby się udać zdecydowanie bardziej na południe, żeby podziwiać jej piękno. W tym właśnie gwiazdozbiorze położone jest jądro naszej galaktyki i gdyby nie zasłaniały go miriady pyłów, świeciłoby na ziemskim niebie z jasnością porównywalną do Księżyca. Przeczytałem o tym dzieckiem jeszcze będąc i od tego czasu, przez dziesięciolecia żałuję, że odmówiono nam tego prospektu. Najjaśniejsza, żółta gwiazda to Antares - czerwony nadolbrzym, który kiedyś zapewne wybuchnie jako supernowa. Obok niego, na prawo, pyszni się przepiękna, jedna z najbliższych nam gromad kulistych. "Raptem" 7200 lat świetlnych. 

1 komentarz:

daniel pisze...

Wow :) Niesamowite zdjęcia, chciałbym takie kiedyś robić :)
Pozdrawiam