sobota, 7 marca 2015

Przebiśniegi


   Jestem absolutnie świadom, że pogoda to system chaotyczny i jako taki, nie podlega predykcji, szczególnie długoterminowej. Na szczęście, jak wieść gminna niesie, sprawdzalność prognoz krótkoterminowych, dotyczących następnego dnia, wynosi dobrze ponad 90%. Ale nie na Podkarpaciu. Z racji rozlicznych hobby, monitoruję pogodę regularnie. Nie sprawdza się w zasadzie nigdy. Kiedyś nawet zacząłem zbierać print screeny prognoz synoptycznych i tworzyć z nich swoistą kronikę wpadek, ale przestałem, bo doszedłem do wniosku, że znacznie mniej wysiłku zajmie dokumentowanie prognoz trafnych.
   Wczoraj (piątek) sprawdzałem pogodę kilkakroć. Synoptycy twardo wróżyli, że zarówno sobota jak i niedziela będą pod ciężkimi chmurami. Całe szczęście, bo gdyby uchowaj Boże, przepowiedzieli Słońce to byłby kanał, tymczasem przepiękny słoneczny dzień spędziłem w terenie, przynosząc garść bezśnieżnych przebiśniegów. Ogromne podziękowania dla Witka, który pokazał mi fantastycznie kwietne miejsce. 







2 komentarze:

ewarub pisze...

Piękne zdjęcia!

Aż mi się zachciało wybiec do ogródka z aparatem, bo mam tam kępę przebiśniegów. :-)

Anonimowy pisze...

To w pionie wybieram...

Witek M