piątek, 18 marca 2016

Straszne zaległości


Żeby chronologię zachować, wypadałoby zacząć od zimowych zdjęć, ale tych w zasadzie brak. Każdego roku skladam solenne obietnice, że "tej zimy sobie poużywam" a kończy się jak zawsze. Kilka ostatnich miesięcy wyjątkowo zmarnowałem i gdyby nie miłe spotkanie z łaniami w lutym, zdjęć nie byłoby żadnych. Skoro już je spotkałem to i fotki wrzucę, ale na samym dole bo teraz nastał czas kwiatuszków. Wiosna już Szanowni Państwo!











4 komentarze:

ewarub pisze...

Przebiśniegi mam w ogródku, a na przylaszczki zaczaję się w lesie, ale muszę poczekać chyba na trochę więcej słońca. Na razie wiosna tylko w kalendarzu...

Natalia Błachnio pisze...

Zdjęcia są świetne! U mnie jeszcze kwiatów nie widać ;<

Piotr Konopka pisze...

Przebiśniegi w lesie smakują bardziej :)
Przyznam, że trochę mnie zaskoczyła obfitość kwiatów. Odrobina Słońca barwi fotografię ciepłym kolorem, ale w rzeczywistości było może trzy stopnie powyżej zera gdy robiłem te zdjęcia.

Krzysztof Mikunda pisze...

zdjęcia jeleni wykonane w lesie, pośród drzew są najciekawsze - gratki! :)